Dyplomatyczna błazenada
Używanie polityki międzynarodowej do kreowania wewnętrznej polaryzacji osłabia i niszczy państwo. Obóz prezydencko-opozycyjny jest zdecydowanie bardziej krewki w podgrzewaniu emocji, niż Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski. A polsko-amerykańskie relacje najbardziej dziś potrzebują mądrej asertywności, realizmu i balansu. Nie możemy być ani wasalami, ani pieniaczami.