Byłem w pociągu z Borisem Johnsonem, kiedy nadleciały rosyjskie drony
Pociąg do Dorohuska. Jest po czwartej rano czasu polskiego. Stajemy na stacji, jesteśmy już blisko granicy. Zły znak, bo to specjalny pozarozkładowy skład, na pokładzie Boris Johnson, Sanna Marin, europosłowie, doradcy premierów, eksperci wracający z YES, dużej konferencji w Kijowie... Pociąg nie powinien nigdzie się zatrzymywać aż do samej granicy.