To nie był najszybszy gol w historii Ekstraklasy. Oni byli szybsi
Mecz Lech Poznań - Radomiak Radom rozpoczął się w niedzielę punktualnie o godz. 20.15. Jeżeli ktokolwiek spóźnił się choćby o pół minuty, to nie zobaczył gola dla drużyny gości. Padł po niewytłumaczalnym błędzie Radosława Murawskiego.