Komentarz do wpisu: Parada szczęściarzy na ..., wielmozny.pan.przecinek
@Alp61
61 to rocznik urodzenia czy aktualny wiek ? :]
rzeczywiście, dla takich seniorów mogę być "dzieciakiem" :]] nawet wpłacałem na WOŚP ostatnio, zbierali na dziadków, więc nie jestem "dzieciakiem"niewdzięcznym.
nie rozumiem tylko, dlaczego dziadek ma mieć rację ?
"piłka klubowa i reprezentacyjna to inne dyscypliny"
no jasne, pewnie dlatego mistrzostwo świata wygrywają składy reprezentacyjne oparte na Realu, Barcelonie, Bayernie etc.
ja mówiłem o talencie ofensywnym i technicznych umiejętnościach, które są na rynku piłkarskim weryfikowane grą w odpowiednio klasowym klubie. znasz, dziadku, jakiś inny sposob weryfikacji ? znasz świetnych piłkarzy, którzy grają w słabych klubach bez szans na lepsze ?
znasz faworyzowany zespół, który ma piłkarzy w rolach główncyh zawodników ze słabych klubów ?
"druzyny ktore mierzone kryterium klubowym nie powinny sie znalezc"
a są takie, które mierzone kryterium klubowym powinny się znaleźć, a się nie znajdują ? bo to, ze jesli w turnieju są 24 miejsca albo i 32, w dodatku wg rozdzielnka kontynentalnego, to zawsze wejdą jakieś kopciuszki, ale nie dlatefgo że są takie dobre, ale dlatego, ze spośród wielu kopciuszków kilka musi wejśc siłą rzeczy.
"druzyna Gorskiego i Piechniczka"
LOL
w czasach żelaznej kurtyny polscy piłkarze nie mogli masowo grać w wielkich klubach, w dodatku ówczesna piłka klubowa nie dawała możliwości do tworzenia konglomeratów gwiazd, takich jak teraz. w najbogatszej lidze świata, we Włoszech można było miec tylko 2 cudzoziemców.
ale nawet wtedy klubowe kryterium miało swoje wielkie znaczenie, sukcesy Holandii w 70s, Niemców w 70s czy Italii w 82, to sukcesy oparte na klubowych sukcesach Ajzxu, Bayernu czy JUventusu skupiających czołówkę rodzimych piłkarzy. nawet i radzieckich, wiemy jak dobrze ZSRR oparty na Dynamie Kijów radził so bie w konkurencji europejskiej.
porównanie klubowej piłki 70s i 80s do 10s, to jednak jest daltonizm i dowód ignorancji. WEtedy klubowy futbol nie weryfikował talentu piłkarzy i ich warttości, bo nie miał do tego narzędzi.
61 to rocznik urodzenia czy aktualny wiek ? :]
rzeczywiście, dla takich seniorów mogę być "dzieciakiem" :]] nawet wpłacałem na WOŚP ostatnio, zbierali na dziadków, więc nie jestem "dzieciakiem"niewdzięcznym.
nie rozumiem tylko, dlaczego dziadek ma mieć rację ?
"piłka klubowa i reprezentacyjna to inne dyscypliny"
no jasne, pewnie dlatego mistrzostwo świata wygrywają składy reprezentacyjne oparte na Realu, Barcelonie, Bayernie etc.
ja mówiłem o talencie ofensywnym i technicznych umiejętnościach, które są na rynku piłkarskim weryfikowane grą w odpowiednio klasowym klubie. znasz, dziadku, jakiś inny sposob weryfikacji ? znasz świetnych piłkarzy, którzy grają w słabych klubach bez szans na lepsze ?
znasz faworyzowany zespół, który ma piłkarzy w rolach główncyh zawodników ze słabych klubów ?
"druzyny ktore mierzone kryterium klubowym nie powinny sie znalezc"
a są takie, które mierzone kryterium klubowym powinny się znaleźć, a się nie znajdują ? bo to, ze jesli w turnieju są 24 miejsca albo i 32, w dodatku wg rozdzielnka kontynentalnego, to zawsze wejdą jakieś kopciuszki, ale nie dlatefgo że są takie dobre, ale dlatego, ze spośród wielu kopciuszków kilka musi wejśc siłą rzeczy.
"druzyna Gorskiego i Piechniczka"
LOL
w czasach żelaznej kurtyny polscy piłkarze nie mogli masowo grać w wielkich klubach, w dodatku ówczesna piłka klubowa nie dawała możliwości do tworzenia konglomeratów gwiazd, takich jak teraz. w najbogatszej lidze świata, we Włoszech można było miec tylko 2 cudzoziemców.
ale nawet wtedy klubowe kryterium miało swoje wielkie znaczenie, sukcesy Holandii w 70s, Niemców w 70s czy Italii w 82, to sukcesy oparte na klubowych sukcesach Ajzxu, Bayernu czy JUventusu skupiających czołówkę rodzimych piłkarzy. nawet i radzieckich, wiemy jak dobrze ZSRR oparty na Dynamie Kijów radził so bie w konkurencji europejskiej.
porównanie klubowej piłki 70s i 80s do 10s, to jednak jest daltonizm i dowód ignorancji. WEtedy klubowy futbol nie weryfikował talentu piłkarzy i ich warttości, bo nie miał do tego narzędzi.