Komentarz do wpisu: Znój Lewandowskiego, ..., wielmozny.pan.przecinek
1 to jest zdecydowanie turniej imienia Atletico Madryt. wszystkie zespoły o mniejszym potyencjale piłkarskim, a'la POlska, islandia, Albania, Słowacja, wydzierają punkty potencjalnie silniejszym drużynom za pomocą stawiania ruchomej fortecy defensywnej w postaci 9-10 graczy na terenie do 25 metra. w liniach, z dokładnie okreslonymi zadaniami. I trudno się przez to przebić, trzeba grać z pierwszej piłki, zrobić doskonałą klepkę, wb iegać agresywnie za plecy, między obrońców, ale jest to bardzo trudne.
Albania poległa z Francją, bo zrobiła jeden błąd, który od razu został wykorzystany. dopóki słabsze teamy nie robią błędów własnych - dopóty realizowana przez nie taktyka w.op : jest skuteczna.
Włosi to samo zagraliz Belgią i też nie dali im się rozwinąc, ale... czy Włosi to zespół "z mniejszym potencjałem"? można dyskutowac, mimo wszystko.
2 ciekawe sceny : najlepiej radzą sobie zespoły, w ktorych panuje spokój.
inne... cóż - Ronaldo robi co moze, ale jak nie robi, to ciągle ma pretensje do wszystkich o wszystko, austriacki piłkarz Arnautovic w meczu z Portugalią wnerwił się na kolegę za jakiś błąd, dwóch Rumunów wyrywa sobie piłkę przy okazji rzutu wolnego w końcówce meczu z Albanią... nerwy ? zapewne. Stawka i tak dalej... Ale mimo wszystko, takie sceny nie są świadectwem dobrej chemii w drużynie. Wystarczy jeden nerwus i histeryk,żeby zepsuć nastroj, wprowadzić elementy paniki i nakręcać spiralę wzajemnych pretensji.
Albania poległa z Francją, bo zrobiła jeden błąd, który od razu został wykorzystany. dopóki słabsze teamy nie robią błędów własnych - dopóty realizowana przez nie taktyka w.op : jest skuteczna.
Włosi to samo zagraliz Belgią i też nie dali im się rozwinąc, ale... czy Włosi to zespół "z mniejszym potencjałem"? można dyskutowac, mimo wszystko.
2 ciekawe sceny : najlepiej radzą sobie zespoły, w ktorych panuje spokój.
inne... cóż - Ronaldo robi co moze, ale jak nie robi, to ciągle ma pretensje do wszystkich o wszystko, austriacki piłkarz Arnautovic w meczu z Portugalią wnerwił się na kolegę za jakiś błąd, dwóch Rumunów wyrywa sobie piłkę przy okazji rzutu wolnego w końcówce meczu z Albanią... nerwy ? zapewne. Stawka i tak dalej... Ale mimo wszystko, takie sceny nie są świadectwem dobrej chemii w drużynie. Wystarczy jeden nerwus i histeryk,żeby zepsuć nastroj, wprowadzić elementy paniki i nakręcać spiralę wzajemnych pretensji.