Komentarz do wpisu: Jak oszukują cię ..., alp61
Czasami myślę, że w co raz większym stopniu cały świat jest oparty na jednym wielkim dymaniu klienta. Sztuczki bukmacherów mnie nie dziwią, to przedszkole. Najczęściej na co dzień na zjawisko nie zwracamy uwagi. Począwszy od świata reklam, poprzez zaniżanie wagowe produktu... - opakowanie takie same informacja petitem o wadze też jest (kto to regularnie czyta) czy drogiego składnika np. kakao czy nawet koncentratu pomidorowego i to nawet przez markowe firmy, które robią dwa rodzaje produktu... - markowy i do tanich sieci.
Kogo dziś dziwi informacja, że masło (dobre) zawiera 50% masła! A reszta to co? - Najtańszy tłuszcz roślinny, chemia i woda. No i dzisiaj smakuje tak jak smakuje.
Dlatego ciągle (może naiwnie wierzę), że jedyna dziedzina życia, która stara się opierać temu procesowi to sport. Ale i tam się dzieje. Ale sportów walki już w ogóle nie oglądam... - reżyserka, interesy bukmacherskie. Doping z którym próbuje się walczyć, chociaż najczęściej wpadają ci, których nie stać na najnowocześniejsze specyfiki i szczegółowe monitorowanie procesu lub ci, których gubi zwykła arogancja.
Aktualnie norweskie narty. Oj dzieje się, dzieje. Staram się śledzić na bieżąco kolejne informacje. Zdaje się, że Terese już sobie popłakała, a teraz postawiła się federacji. Myślę, że wiele miałaby do opowiedzenia. Chociażby o klauzuli kontraktowej o podporządkowaniu się decyzjom sztabu. A związek chyba zaczyna kombinować jakby tu wyjść z twarzą, a Terese nie zrobić krzywdy.
Myślę, że lada moment podyskutujemy sobie o tym na blogu Rafała.
Kogo dziś dziwi informacja, że masło (dobre) zawiera 50% masła! A reszta to co? - Najtańszy tłuszcz roślinny, chemia i woda. No i dzisiaj smakuje tak jak smakuje.
Dlatego ciągle (może naiwnie wierzę), że jedyna dziedzina życia, która stara się opierać temu procesowi to sport. Ale i tam się dzieje. Ale sportów walki już w ogóle nie oglądam... - reżyserka, interesy bukmacherskie. Doping z którym próbuje się walczyć, chociaż najczęściej wpadają ci, których nie stać na najnowocześniejsze specyfiki i szczegółowe monitorowanie procesu lub ci, których gubi zwykła arogancja.
Aktualnie norweskie narty. Oj dzieje się, dzieje. Staram się śledzić na bieżąco kolejne informacje. Zdaje się, że Terese już sobie popłakała, a teraz postawiła się federacji. Myślę, że wiele miałaby do opowiedzenia. Chociażby o klauzuli kontraktowej o podporządkowaniu się decyzjom sztabu. A związek chyba zaczyna kombinować jakby tu wyjść z twarzą, a Terese nie zrobić krzywdy.
Myślę, że lada moment podyskutujemy sobie o tym na blogu Rafała.