Strzelił 11-letniej Jasi w głowę. Zamiast przeprosin, skarży się w sądzie
Matka zabitej Jasi M. przez godzinę musiała wysłuchiwać utyskiwań mordercy swojej córki. Roland E., który w sylwestrową noc strzelił do dziewczynki z pistoletu, skarżył się w sądzie na fatalny stan zdrowia – brak apetytu, depresję i półpasiec. Rolandowi E. najwidoczniej nie dokucza tylko jedna dolegliwość – wyrzuty sumienia, bo o przeprosinach dla matki zabitej Jasi zapomniał.