Jakub chciał tylko odebrać zaległą wypłatę, został postrzelony przez szefa. Koszmarne zabójstwo Polaka we Francji
39-letni Jakub z Górki Duchownej wyjechał do Francji za chlebem i lepszymi perspektywami. Od kilku lat pracował w niewielkim warsztacie mechanicznym, ale sprawy się skomplikowały, gdy nowy szef zaczął się spóźniać z wypłatami. To najprawdopodobniej konflikt o pieniądze doprowadził do tragedii. Podczas kłótni przełożony wyciągnął broń i oddał strzały w kierunku Jakuba. Polak zmarł kilka godzin później w szpitalu, zostawiając żonę i 10-letnią córkę.