Niestety klątwa Znicza nadal trwa. Choć Polonia pierwsza strzeliła bramkę, przegrała 1:2. Nasz zespół miał ogromną przewagę, ale kompletnie zawodziła skuteczność. Błędy popełniała także obrona, co pozwoliło Zniczowi na strzelenie goli, choć pruszkowianie radzić musieli sobie bez kontuzjowanego super strzelca – Daniela Stanclika. Znicz szybko zagroził bramce Polonii. Już w 1 minucie gospodarze wywalczyli rzut rożny. Było po nim bardzo niebezpiecznie, ale na szczęście strzał głową minął bramkę „Czarnych Koszul”. Читать дальше...