Wszyscy czekali na końcowy gwizdek. Nagle taki strzał Polaków w 88. minucie!
Gwizdy na Stadionie Śląskim w końcowych minutach to najlepsza recenzja tego, co długimi fragmentami reprezentacja Polski pokazała w meczu z Mołdawią. Emocji co prawda nie brakowało, ale najwięcej działo się do momentu zejścia Kamila Grosickiego. Zaraz po bramce Matty'ego Casha skrzydłowy pożegnał się z drużyną narodową. Nastroje kibiców poprawił dopiero przepiękny strzał na 2:0 w 88. minucie.