Jest potencjał na Oscara, ale... pierwsza część lepsza niż druga
Ci z widzów, którzy spodziewali się cukierkowego klimatu i lekkiej atmosfery z części pierwszej mogą się nieco zdziwić. Co prawda wciąż możemy upajać się świetnym wokalem Cynthi Erivo, podziwiać niezaprzeczalny aktorski talent Ariany Grande i rozkoszować się bogatą scenografią czy kostiumami, jednak domknięcie musicalowego dyptyku jest zdecydowanie mroczniejsze oraz bardziej rozpolitykowane niż pierwsza część. Przekazowi "Wicked: Na dobre" znacznie bliżej tym samym do George’a Orwella niż słodkiej, kolorowej baśni dla dzieci. Читать дальше...